Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Czas, który się nie kończy

Własny dom. Cztery kąty, do których codziennie się wraca. Łóżko, w którym możemy ułożyć strudzone ciało. Zapach kawy o poranku. Wartość tych rzeczy zna jedynie ten, kto je stracił. A przecież, żeby nas ich pozbawić, wystarczy tak niewiele. Spojrzenie złego losu, dościgające nieświadomego niczego przechodnia i w jednej chwili znika wszystko, na czym nam tak zależało.

Japonia, w której rozrywa się akcja książki „Stacja Tokio Ueno”, nie jest krajem dobrobytu, lecz miejscem, gdzie problem bezdomności zamiatany jest pod dywan. W pięknym Parku Ueno bezdomni skazani są na niewidzialność. Władze przypominają sobie o nich jedynie wtedy, gdy trzeba Tokio przygotować na przejazd cesarza. Jakżeby mógł bowiem jaśnie pan równie przykre widoki oglądać?

Bądź jednak spokojny, drogi czytelniku, gdyż książka Yu Miri nie zawiera ckliwych opisów, przedstawiających codzienność biednych, a niewinnych bezdomnych. Narracja historii pozostaje poetycka, lecz oszczędna. Główny bohater Kazu snuje opowieść swego …

Najnowsze posty

W bałkańskim kociołku

Pod maską błazna skrywam swój smutek

"Jak kot muszę umrzeć dziewięć razy"

Będziesz niezwyciężone, wilcze szczenię

Pomiędzy miłością i śmiercią

Ciemności, krocz ze mną

Nie zabiją mnie po raz drugi, czyli reportaże z Rwandy

Zwierciadło, w którym się przeglądam

Heretyk z wyboru

„Człek musi zdzierżyć, czego nie mocen jest odmienić”