"Muzyka — to początek i koniec wszelkiej mowy"

Dawno, dawno temu w starożytnej Grecji niejaki Pitagoras odkrył związek muzyki z matematyką. Owo skojarzenie doprowadziło go do sformułowania teorii Muzyki Sfer, zaś sami pitagorejczycy byli przekonani, iż struktura kosmosu sprowadza się do struktury dzieła muzycznego. Nie piszę tego, żeby zgłębiać tu tajniki myśli pitagorejskiej. Nie da się jednak ukryć, iż w książce Riku Ondy muzyka okazuje się czymś więcej niż tylko dźwiękami wydobywanymi przez odpowiednio nastrojony instrument. To ona buduje tkankę uniwersum głównych bohaterów powieści, staje się wrażliwym przekaźnikiem rejestrującym najlżejsze drgnienia ich duszy.

Wydaje mi się, że podobnych wrażeń raczej nie odczuwamy, kiedy obserwujemy w telewizji programy muzyczne, mające na celu wyłowienie spośród tłumu nowych gwiazd estrady, bez względu na to, ile łez wylaliby w trakcie uczestniczy, jurorzy i publiczność. Okazuje się jednak, iż owe starannie wyreżyserowane widowiska mają coś wspólnego ze stojącymi na najwyższym poziomie konkursami pianistycznymi. Tutaj również liczy się sympatia, jaką obdarzamy poszczególnych uczestników, historie ich życia, charaktery.

Któż z nas nie kochałby cudownych dzieci, samorodnych geniuszy, ujawniających swój talent już w najmłodszym wieku i bez najmniejszego wysiłku? Przyznam, iż nazwisko Mozarta przychodzi mi w podobnej chwili na myśl mimowolnie. Jeżeli od "Pszczół i gromu w oddali" oczekujecie podobnego dramatyzmu co od "Amadeusza" Formana, możecie się srogo zawieść. Historia Riku Ondy urzeka swoją dyskretną lirycznością, toczącą się niespiesznie akcją, lecz nie jest opowieścią o geniuszu i szaleństwie.

Wprawdzie młody Jim Kazana, nieznany nikomu młodzieniec, który pojawia się nieoczekiwanie na przesłuchaniach do międzynarodowego konkursu pianistycznego, wzbudza niemały zamęt w świecie muzycznym, jednak jego ekscentryzm nie jest czymś, co czytelnika mogłoby zaszokować. Skrajne emocje, jakie jego pojawienie się wywołało u jurorów, mówi nam natomiast dużo o bardzo konserwatywnym środowisku konkursowym, gdzie niełatwo przebić się bez odpowiedniego zaplecza i rekomendacji.

Czy jesteście ciekawi, jak potoczą się losy nie tylko wspomnianego Jima Kazany, lecz również Masaru Carlosa, Eiden Aya czy Takashimy Akaskiego? Każdy z tych bohaterów opowie wam inną historię, lecz ich losy w zaskakujący sposób połączą się ze sobą. Z całą pewnością zaś lektura dzieła Riku Ondy pozwoli oderwać się od rzeczywistości, wprowadzając na chwilę w magiczny świat dźwięków, barw i obrazów. Pozwolę sobie więc na stwierdzenie, że oto mamy do czynienia z idealną propozycją w tym dziwnym, trudnym czasie.


Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Tłumaczenie: Katarzyna Sonnenberg
Seria: Seria z Żurawiem
Data wydania: 12 marca 2020
Liczba stron: 464

Komentarze